Jak dbać o odporność jesienią?

Odporność jesienią, czyli mandala zdrowia J

Jak dbać o nasz układ immunologiczny?

Zacznijmy od tego, co go osłabia:

– mniejsza ilość słońca, to niedobór witaminy D, który skutkuje obniżeniem odporności

– niższe temperatury i większa wilgotność to sprzyjające warunki do rozwoju wirusów i bakterii

– a mniejsza chęć do uprawiania sportu i przebywania na zewnątrz skutkują nie tylko zmniejszoną odpornością, ale też i przebywaniem w zamkniętych pomieszczeniach, zwykle w towarzystwie innych osób – ups… często już będących nosicielami zarazków.

– dodajmy do tego powrót do szkoły i pracy po urlopie, które powodują zwiększoną dawkę stresu

– a na dodatek nasze ciało właśnie „oddaje nam” po około3 miesiącach nasze grzechy żywieniowe ( jesienią odpokutujemy skutki grillów, większej ilości alkoholu i wszystkiego, czym nas „all inclusiv” częstowało.

Co zatem sprzyja podnoszeniu naszej odporności?

– dieta

– umiarkowany ruch

– brak stresu

– dobre relacje

Tak, tylko jak to zrobić? Jak to zwykle bywa z „dużymi projektami” – po kawałku i po kolei 😉

Zacznijmy od diety – zdrowe nawyki żywieniowe, pozwolą nam na niedoprowadzenie do stanu krytycznego i pomogą w utrzymaniu pozostałych pozycji na prawidłowym miejscu – bo i zdrowo jeść i uprawiać sport dobrze jest w miłym towarzystwie, a wszystko to razem powoduje zdecydowanie pozytywny wpływ na radzenie sobie z trudami życia codziennego.

Co nam daje zielona żywność? Poza tym, że po prostu nas zdrowo karmi to mamy szereg bardzo ważnych czynników wpływających bezpośrednio na nasz układ odpornościowy.

Po pierwsze, dba o nasze jelita i florę bakteryjną, a to wbrew pozorom ma ogromne znaczenie dla układu odpornościowego i funkcjonowania całego organizmu. Żywność, którą spożywamy przechodząc przez nasz układ pokarmowy kontaktuje się bezpośrednio z rozproszonymi po całym organizmie pojedynczymi komórkami odpowiedzialnymi za stanie na straży naszej odporności. Nasze jelita, to największy organ, który stoi na styku świata zewnętrznego ( żywność którą spożywamy) i naszego wnętrza. Dlatego, tego „wojska” z armii układu immunologicznego jest tu najwięcej.

Chlorella i Jęczmień przede wszystkim oczyszczają nasz organizm z toksyn i odżywiają wszystkim, czego codziennie potrzebujemy. Nie będę cytować składu z ulotki w pudełku, lepiej sobie kupić z całą zawartością i jeść codziennie, a następnie obserwować dobroczynne zmiany. Przytoczę tylko kilka tych najważniejszych, odpowiadających na wcześniej postawione zapotrzebowanie:

Nieoceniona jest zawartość 174% dziennego zapotrzebowania na wit. D, która znajduje się w dziennej dawce chlorelli.

Chlorella i jęczmień mają też ogromną dawkę chlorofilu ( 4x większa niż spirulina) , który ma udowodnione działanie antybakteryjne i antyseptyczne, silniejsze niż czosnek. Chlorofil odkwaszając nasz organizm powoduje że przestają w nim panować warunki sprzyjające rozmnażaniu się bakterii, wirusów, grzybów i innych patogenów.  Czyli mówiąc wprost – zagłodzimy naszą potencjalną chorobę, a odżywimy zdrowe komórki.

Udowodniono również, że osoby którym podawano betagluken, który w naturalny sposób występuje w zielonej żywności po prostu sa niepodatne na infekcje. Zielona żywność ma też działanie pre- biotyczne, czyli pomaga naszej florze bakteryjnej przewodu pokarmowego prawidłowo się rozwijać i tworzy ochronę dla jego zdrowych bakterii. Chlorella zawiera też unikalny składnik growing factor, który powoduje szybsza regenerację i odnowę tkanek ( np. przy gwałtownym rośnięciu u dzieci czy dużym wysiłku lub kontuzjach u sportowców).

Nasz system immunologiczny nas wspiera i dokładnie wie, czego nasz organizm potrzebuje. Wystarczy go słuchać i nie przeszkadzać mu. Nasz organizm chce być, zdrowy, wyspany, i dobrze odżywiony. Słuchajmy, co nam podpowiada i dbajmy o nasze codzienne zdrowe nawyki.

powrót TUTAJ