Mini kurs zarządzania emocjami cz.3/3

Emocje w moim życiu   cz. 3

Po czym poznasz? Czyli sprawdzaj, czy działa.

W poprzednich dwóch krokach ustaliłeś/aś już jakich emocji chcesz doświadczać w określonych obszarach życia i jakimi sposobami chcesz je osiągać, oraz z jakimi ludźmi i w jakim otoczeniu. Mam nadzieję, że przyszło Ci już do głowy, że nie wystarczy zrobić to raz. To ciągły proces. Można powiedzieć, że to zadanie wielokrotnego użytku;)

Jak dokonywać pomiaru efektywności swoich działań?  Życia doświadczamy. A każde nasze doświadczenie poddajemy jakiejś ocenie. Powrócę to do tego, co pisałam we wstępie do tego mini kursu. Chcesz mieć „jakieś’ życie, czy życie wg. własnej koncepcji szczęścia i tego, co dla Ciebie najlepsze? Zatem ustal swoje kryteria oceny. Musisz wiedzieć, po czym poznasz, że to właśnie te emocje, o które Ci chodziło. Czy potrafisz rozróżnić też te, których nie chcesz doświadczać? Czy wiesz, po co natura dała Ci aż tak szeroki wachlarz emocji? Zajmijmy się zatem chociaż podstawowymi. Więcej dowiesz się zapisując się na wyjazdy motywacyjne z coachingiem, lub organizowane przez nas szkolenia i warsztaty.

Emocje informują nas, czy dane zachowanie, sytuacja, osoba, relacja itp. są w zgodzie z naszymi wartościami i czy są dla nas korzystne, czy nie. Zatem mówią nam o tym, czy warto być w danej sytuacji, czy nie. Ważnym elementem zarządzania emocjami jest umiejętność trafnego ich rozpoznawania i adekwatnego reagowania.

Każda z emocji powiązana jest z jakąś myślą, z jakąś reakcją fizjologiczną i z jakimś naszym zachowaniem. Pełni też określoną funkcję.Smutek, jest reakcją na sytuację zagrażającą stratą, dlatego też jego przeżywanie jest związane z brakiem energii i potrzebą bliskości. Potrzebujemy być przytuleni, pogłaskani i odczuć ciepło bliskiej osoby. Często odczuwamy go bezpośrednio w sercu. A serce można usłyszeć jedynie w ciszy. Wszechobecny hałas, wielość bodźców i zadań odciąga nas od kontaktu z samym sobą i zagłusza ten wewnętrzny głos. Wolimy np. poczuć złość, bo złość ma w sobie dużo energii i jest produktywna. Powoduje że szybciej podejmujemy decyzje i działamy. Łatwiej jest nam oczytać ją w ciele, najczęściej aż czujemy jak krew nam się gotuje i podnosi ciśnienie. Czasem aż świerzbią ręce, żeby dokonać rękoczynu. A współczesny świat akceptuje działanie, nawet porywcze. Strach, który każe nam szybko decydować: uciekaj albo walcz , jest reakcją akceptowalną społecznie, wtedy gdy wybierzesz opcję „walcz”. A co, jeśli twoje ciało mówi „uciekaj” – a przed Toba właśnie stoi Twój szef z nowym zakresem obowiązków? Albo partner z propozycją, która dla Ciebie jest nie do przyjęcia? Co by było, gdybyś posłuchał/ała tego, co pochodzi z wnętrza Ciebie? Nie z głowy, nie z pierwszej myśli, z nawykowej oceny?

Zatem przed Tobą zadanie nr. 3.      Emocje w moim zyciu cz. 3 ewaluacja.

Wsłuchaj się w siebie.

Usiądź wygodnie, w miejscu, w którym nikt i nic nie będzie Ci przeszkadzać. Zapewnij sobie 10 minut komfortu i ciszy. Wyłącz wszelkie urządzenia, które mogły by Ci przeszkodzić i skup się na sobie. Usiądź z wyprostowanym kręgosłupem, oprzyj stopy na podłodze, a ręce ułóż swobodnie na udach. Oddychaj równomiernie i przez minutę w milczeniu staraj się tylko poczuć swoje ciało. Teraz przypomnij sobie gdzie zwykle w ciele czujesz konkretne emocje? Jak i gdzie dokładnie objawiają się w twoim ciele kolejno: smutek, strach, złość, wstyd, radość i miłość.

Co zauważasz jako pierwsze:

  • reakcję fizjologiczną w ciele ( np. pocenie się dłoni, ścisk w żołądku, drżenie nóg, uderzenie gorąca zwłaszcza na twarzy, przyspieszone bicie serca)?
  • swoje zachowanie (np. zaniemówienie, nadmierną gadatliwość, wybuch śmiechu lub płaczu,
  • myśli, które najczęściej są oceną (ktoś lub coś jest jakieś i ma na mnie jakiś wpływ) lub samooceną (ja jestem jakiś/jakaś i coś w związku z tym np. mogę/ nie mogę, potrafię/nie potrafię, zasługuję/nie zasługuję)

Zastanów się, czy to dla Ciebie korzystne? Co możesz zrobić inaczej?

Oto najstarsze, najtańsze i zawsze skuteczne narzędzie do zarządzania emocjami: ODDYCHAJ. Pierwsze i podstawowe, zanim nauczysz się stosować bardziej skomplikowane. Po co nasze babcie, kazały nam liczyć do 10? Bo to są co najmniej 4 głębokie wdechy i wydechy i około 5 sekund czasu na zastanowienie. Jeśli dasz sobie pół minuty na oddychanie i skupisz się w tym czasie na sobie, a nie rozmówcy czy otoczeniu Twój mózg się dotleni a Twoja reakcja będzie z pewnością bardziej w zgodzie z Twoimi wartościami. Zdążysz zbudować wspierającą myśl, zanim zareagujesz na myśl nawykową. Fizjologia to, coś co działa cały czas – chcesz czy nie. Ale wbrew pozorom, masz na nią wpływ. W pierwszej kolejności właśnie poprzez oddychanie. W kolejnych krokach poprzez swój tryb życia, odżywanie, wysypianie. Od czegoś trzeba zacząć. Oddychaj.

Trójkąt powiązań reakcji emocjonalnych

To najczęściej występujący schemat, przedstawiany przez osoby, które wcześniej przeżywały trudności z emocjami w swoim życiu.

 

A co by było, gdyby odwrócić tą kolejność:

  1. Zachowanie: świadomie oddychaj i obserwuj swoje ciało
  2. Myśli:  świadomie wybieraj myśli wspierające
  3. Reakcja fizjologiczna:  następuje dotlenienie

Czyli najpierw oddychaj i obserwuj swoje ciało. Słuchaj co ono Ci mówi. Dopiero potem nadaj temu swoją ocenę. Pamiętaj, że od tej oceny zależy dalszy bieg wydarzeń. Albo powiesz sobie, że tak, możesz, potrafisz, zasługujesz i tak się stanie. Albo powiesz nie, tego nie zrobię, nie mogę, nie zasługuję, nie dam rady i tak też się stanie.  Cokolwiek postanowisz tak będzie. Może nawet teraz zaczniesz jasno mówić nie, tego NIE CHCĘ, a to tak, TEGO WŁAŚNIE CHCĘ.  Zauważ, że wszędzie tam , gdzie są Twoje sukcesy i Twoje problemy Ty też tam jesteś. Od dzisiaj, bądź tylko tam, gdzie chcesz być. Tam, gdzie Twoje emocje i Twoje ciało w którym je przeżywasz mówi TAK. Twoje myśli zaczną Cię słuchać. I to szybciej, niż się spodziewasz. Po prostu przestań wierzyć we wszystkie swoje myśli, bo często są to Twoje własne kłamstwa.

Powtarzaj procedurę i siadaj w ciszy na 10 minut wsłuchując się w siebie tak często, jak tylko to możliwe, nawet każdego dnia. Po kilku pierwszych próbach możesz wzmocnić ćwiczenie dokonując oceny danej emocji w skali od 1do 10, zakładając że 1 to emocja w minimalnym odczuwaniu a 10 maksymalnym. Będziesz wtedy w stanie szybko ocenić, czy dokonując takich wyborów i takich działań jak do tej pory zmierzasz w tym kierunku, który sobie obrałeś. Jeśli Twoja złość lub smutek rosną, to znaczy, że to nie jest dobra droga do osiągnięcia szczęścia. Szanuj wszystkie swoje emocje, złość potrafi być bardzo kreatywna 😉 jednak nie warto jej planować.  Naucz się doceniać przyjemności, zauważaj oznaki radości i miłości w swoim życiu.

Teraz TY! Powodzenia J

powrót TUTAJ